Zapisane Historie
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Zakładki:
Czytam:
Atusiak - Mój Skarb :*
Cassanova
Inny25
Lefameuxjour
Nemst
Papa!
Pod Podłogą
Runway
statystyka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Kategorie: Wszystkie | Było, minęło | Dzień Po Dniu | Historia | Przemyślenia | Przypadek | Sparafrazowane | Uczucia
RSS
poniedziałek, 08 lutego 2010
Życie...

Ostatnio nie miałem nastroju na pisanie czegokolwiek. Po prostu chwil w takich których mogę się uśmiechnąć i pomyśleć, że życie jest czymś więcej niż tylko śmiertelną chorobą przenoszą drogą płciową, jest bardzo mało.

Przede wszystkim z dnia na dzień musiałem przyjąć do wiadomości, że choroba z którą od lat zmaga się mój tata, może wygrać…

Staram się nie dać zwyciężyć histerii. Przecież to nic nie da. A psychicznie nie pomoże nikomu w tym domu. Trzeba się jakoś trzymać. M. mi w tym pomaga. Stara się zrozumieć mimo, że nie jest w stanie często zrozumieć moich zmieniających się nastrojów.

To wyciągnie mnie do kina, na kawę czy na imprezę. Póki może i póki się da nie pozwala mi myśleć za dużo.

Do tego wszystkiego dołożyła się sesja. Prawdopodobnie, dwa egzaminy z pięciu mam w plecy. Zabrakło kilku punktów… Odbicie braku spokoju w domu. Wizyty lekarzy, pielęgniarek.. pogotowia…

Nawet sąsiadki nagle uciekają na mój widok. A dziadek, który mieszka dwa piętra niżej i zazwyczaj udaje, że mnie nie widzi, życzył mi ostatnio dużo zdrowia… Czy to nie dziwne?

11:59, jaseth , Dzień Po Dniu
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog